Animator: Zbigniew Klatka

Organizacja wspierająca: Stowarzyszenie Młoda Alwernia

Okres realizacji: 20 września 2010 – 31 maja 2011

Zbigniew Klatka - mówią o nim „człowiek renesansu”, bo różnych prac w życiu się imał. Stolarstwa nauczył go ojciec, tytuł mechanika zdobył w technikum, ale pracował jako kierownik zakładowego Domu Kultury. zdarzyło mu się być redaktorem gazety, prezesem spółki, autorem monografii o rodzinnych okolicach, radnym gminy i powiatu. Dzisiaj słuchacz UTW i aktywny działacz. Bo uwielbia kiedy coś się dzieje. Jego największym zamiłowaniem jest teatr amatorski, którym zajmuje się od lat prowadząc Teatr Ludowy Tradycja. Nie ma dla niego rzeczy niemożliwych, przecież wszystko „da się zrobić”. Największy sukces? Nie stetryczał na starość!

Czy ktoś pamięta jeszcze „Historię żółtej ciżemki”? Chyba jedynie starsi ludzie – ubolewa pomysłodawca projektu. Popularna niegdyś powieść podzieliła smutny los wielu zapomnianych lektur szkolnych. A pan Zbigniew na przekór temu postanowił odkurzyć historię głównego bohatera, która zaczęła się właśnie tutaj – w Porębie Żegoty, jego rodzinnej wsi. O czym marzył żyjący w XV w. mały Wawrzuś, o czym marzą jego współcześni rówieśnicy, o czym marzyli starsi, kiedy byli w ich wieku? Wokół tych pytań toczyły się warsztaty rzeźbiarskie i teatralne, do których zaproszono miejscowe dzieci wraz z rodzicami i dziadkami. Postać chłopca stała się pozytywnym przykładem dla dzieci – warto marzyć i spełniać swoje marzenia. Zaczęło się od książki i wspólnego seansu z filmem fabularnym powstałym na kanwie opowieści. Następnie grupa wyruszyła śladem Wawrzusia (czyli Wita Stwosza), aż do Krakowa, gdzie obejrzała stworzony przez niego ołtarz. Współczesne formy prezentacji posłużuyły do rozmowy o marzeniach – powstał komiks, foto-dzienniczki, rzeźby w drewnie i glinie. Owoce warsztatów stały się tworzywem w pracy teatralnej i przygotowaniu międzypokoleniowego spektaklu. Podczas finałowego happeningu dorośli i dzieci mieli okazję wypisać swoje marzenia, które przyklejone do balonach pofrunęły wprost do nieba. Zdjęcia z projektu mozna zobaczyć tutaj